wstecz

PocketBook z „Nadzieją na Mundial” na rzecz dzieci z domów dziecka

13 July 2014

W ostatni weekend lipca na warszawskim stadionie KS Legia rozegrały się II Mistrzostwa Świata Dzieci z Domów Dziecka w Piłce Nożnej. W imieniu wicemistrzowskiej drużyny liczne nagrody, a wśród nich czytnik firmy PocketBook odebrał trener polskiego zespołu.

Druga edycja tej wyjątkowej inicjatywy zgromadziła na boisku przy ul. Łazienkowskiej 28 drużyn z tak odległych krajów, jak Jordania czy Wietnam. Polska ekipa w tym roku broniła tytułu mistrzowskiego, jednak mimo zaciętej walki przegrała z zespołem rosyjskim.

„Możliwość wsparcia tak niesamowitego przedsięwzięcia, jakim są Mistrzostwa Świata Dzieci z Domów Dziecka w Piłce Nożnej jest dla nas cennym doświadczeniem,” deklaruje Maksym Zhelezniak, Szef Działu Sprzedaży PocketBook S.A. na obszar Europy Środkowej i Wschodniej. „Jesteśmy w pełni przekonani, że tak wielka pasja, którą prezentowały drużyny na warszawskiej murawie jest zapowiedzią świetlanej przyszłości futbolu na całym świecie. Serdecznie gratulujemy mistrzom, wicemistrzom i zdobywcom trzeciego miejsca!”, dodaje Zhelezniak.

Rozgrywki dziecięcych zespołów zwieńczył mecz „Polska kontra reszta świata”. Na boisku, po stronie gospodarzy grały takie sławy jak Jacek Krzynówek czy Dariusz Dziekanowski, ale nie zabrakło też młodych adeptów piłki nożnej. Niestety, drużyna gości wspierana siłami piłkarzy z Manchesteru United, Arsenalu Londyn, FC Kaiserslautern, Bayer Leverkusen oraz Celtic FC, rozgromiła polską ekipę, wygrywając 3:1. Jedną z bramek zdobyła zwyciężczyni konkurencji na najlepszą zawodniczkę – przedstawicielka Jordanii.

W przerwie ostatniego meczu na boisku pojawił się ćwierćtonowy tort w kształcie piłki nożnej. Cała publiczność miała okazję skosztować tego wyjątkowego wypieku.

„Dziękujemy Fundacji „Nadzieja na Mundial” za zaproszenie do udziału w tak wyjątkowym wydarzeniu”, mówi Maksym Zhelezniak. „Cieszymy się, że nasz wkład pomógł spełnić marzenia dzieci, które bez tych Mistrzostw prawdopodobnie nigdy nie zagrałyby w jednej drużynie ze swoimi idolami na prawdziwym stadionie.”